Wesele Marzeny i Tomka

marzena-i-tomasz-45Ostatni weekend sierpnia spędziliśmy na wspaniałym przyjęciu weselnym Marzeny i Tomka w pabianickim hotelu Piemont.
Zlecenie to było o tyle nietypowe, że polegało na zastępstwie pewnej Pani Fotograf – żony mojego serdecznego przyjaciela, Michała. Razem w życiu, razem też pracują stojąc regularnie z tej operatorskiej strony obiektywu. Tworzą Flashlight – studio foto-wideo, które z pokaźnym wzięciem urzęduje na okołołódzkich terenach.
Nietypowe było też z innego powodu…. z powodu ekstremalnie wyliczonego czasu na dojazd, bo 4 godziny przed rozpoczęciem przyjęcia byłem jeszcze ponad tysiąc kilometrów od Pabianic. Plan był wyliczony co do minuty : samochód – lotnisko – samolot – lotnisko – samochód – zlecenie. I nawet wszystko przebiegało gładko do momentu pojawienia się czerwonego napisu na tablicy : opóźniony. I to o godzinę!
W Warszawie wylądowałem pół godziny przed rozpoczęciem ceremonii ślubnej, po której to miałem przejąć od Gosi rolę oficjalnego fotografa dalszych uroczystości. Na szczęście z pomocą przyszła, a właściwie przyjechała kochana Asia, która bardzo sprawnie odebrała mnie z lotniska, wcześniej naszykowała cały sprzęt, koszulę, buty, spodnie – po prostu zadbała o wszystko. Równie sprawnie dowiozła mnie na miejsce i od pierwszego tańca Pary Młodej przystąpiłem do pracy. Dzięki Bogu za doskonałych kierowców – kobiety!

marzena-i-tomasz-42Kompletny reportaż znajduje się we władaniu Gosi i Michała, ale ja, dzięki uprzejmości ich oraz Państwa Młodych, dostałem pozwolenie na zaprezentowanie kilku prac.
Zapraszam serdecznie do galerii (link), gdzie pośród innych zdjęć, znajdziecie również te Marzeny i Tomka.

>>>>> pełna galeria<<<<<